Reklama

3 sposoby na świąteczną reklamę, która trafi prosto w serce

Okres świąteczny to dla wielu przedsiębiorców szczególnie dobry moment na zwiększenie zysków jeszcze przed końcem roku. Co pomoże w tym lepiej, niż czarująca reklama?

Tworzenie świątecznych komunikatów reklamowych rządzi się trochę innymi prawami, niż cała reszta reklam. To czas, gdy konsumenci dają się ponieść świątecznym emocjom, dlatego właśnie na emocjach warto się w tym przypadku skupić.

Postaw na emocje

Okres przedświąteczny to szczególny moment, gdy podczas zakupów bardziej niż rozumem, kierujemy się sercem. Dlatego też w świątecznych reklamach trzeba przemawiać do serca. A do jakich emocji najlepiej się odwoływać? Jeśli przyjrzysz się najpopularniejszym reklamom ostatnich lat, łatwo dostrzeżesz wzór. Ciepło, radość, wzruszenie i drobny element zaskoczenia są obecne chyba w każdej z nich. Co roku świąteczna reklama brytyjskich domów towarowych John Lewis & Partners rozpala emocje milionów odbiorców na całym świecie:

Co innego, jeśli w DNA marki leży chęć odcinania się od tradycji i grzecznego wizerunku. Wtedy możesz iść na całość, bo wśród przyjemnych, świątecznych reklam dużo łatwiej wyróżnić się z niestandardowym komunikatem. Przykładem może być reklama Blika:

Im silniejsza reakcja emocjonalna, tym bardziej prawdopodobne, że odbiorcy podzielą się reklamą ze znajomymi, tworząc pożądany efekt viralu.

Liczy się pozytywny przekaz

Jak wspomnieliśmy wyżej, ciepło i szczęście są elementem obowiązkowym skutecznego komunikatu. W okresie przedświątecznym ludzie mają bardziej otwarte serca, cieszą się z czasu spędzonego z rodziną i są bardziej wrażliwi. Staraj się więc wczuć w tę atmosferę i wywołać u nich śmiech, radość lub ciepłą, sentymentalną refleksję, a nie np. smutek czy chęć buntu.

Pamiętaj przy tym, że z pierwszą reakcją – śmiechem – należy szczególnie uważać. Wszyscy lubią się śmiać, ale marki powinny pamiętać, że szczery śmiech wywołać trudniej, niż jakikolwiek inny efekt. Jeśli więc mimo długich starań zabawna reklama zwyczajnie nie wychodzi, lepiej skierować się ku innym pomysłom.

Nie zaczynaj zbyt wcześnie 

Każdy z nas ma w swoim gronie znajomych osoby, które z niechęcią podchodzą do sklepowych półek uginających się pod ciężarem czekoladowych Mikołajów już w połowie października. Osób, które drażnią bożonarodzeniowe falstarty jest naprawdę sporo, więc lepiej im nie podpaść. W najgorszym scenariuszu najgorliwsi przeciwnicy takich strategii mogą nawet próbować nawet bojkotować Twoją markę. Wstrzymaj się więc ze świątecznymi reklamami przynajmniej do połowy listopada. 

Boże Narodzenie to czas dawania i myślenia o bliskich. Zdecydowaną większość rzeczy kupujemy w tym czasie nie dla siebie, tylko dla naszych najbliższych. Aby stworzyć skuteczną reklę, pokaż odbiorcom, że to właśnie Ty najlepiej rozumiesz ich potrzeby – w szczególności te związane ze sprawianiem radości innym.

Wesołych Świąt życzy załoga White Anchor!

Menu